Indonezja – początek i zderzenie z nową kulturą – Małe Wyspy Sundajskie

Indonezja – początek i zderzenie z nową kulturą – Małe Wyspy Sundajskie

Zrzucamy kotwicę w największym mieście Timoru Zachodniego – Kupang. Wiemy, że nasz legalny pobyt zacznie się dopiero za 3 dni po wbiciu pieczątek do paszportu, więc pierwszego dnia kroki po indonezyjskiej ziemi stawiamy dość nieśmiało będąc tu nie do końca…

A zaczęło się to tak

A zaczęło się to tak

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie, chcę Wam opowiedzieć jak doszło do tego, że jedziemy w autostopową podróż dookoła świata. Zacznijmy od początku. Jest letnie słoneczne popołudnie lipca 2011 r. Jestem studentem drugiego roku Zarządzania i Inżynierii Produkcji na Politechnice…

Panama – część II

Panama – część II

Od czasu gdy opuściłem Panama City minęło zaledwie 3,5 tygodnia. W tym czasie Termometr poleciał do Stanów Zjednoczonych w celach zarobkowych, by pracować w budowlance i zarabiać grube hajsy. Olek znudził się szukaniem pracy w Panamie i wraz z Jackiem,…

Boskie Buenos, czyli tydzień w Buenos Aires

Boskie Buenos, czyli tydzień w Buenos Aires

Buenos Aires (w wolnym tłumaczeniu ‚Pomyślnych Wiatrów’) nie jest nazwą adekwatną do przygód, które spotykają nas podczas podróży do tego miasta. Nasz kierowca, u którego mamy zaklepany transport do stolicy Argentyny musi zostać dwa dni dłużej na farmie, więc postanawiamy…

Łapiemy pierwszy jachtostop

Łapiemy pierwszy jachtostop

Nasz pobyt na Gibraltarze powoli staje się dla nas męczący. Trzy tygodnie siedzenia w jednym miejscu spowodowały naturalne popadanie w rutynę, czyli coś przed czym uciekaliśmy z Polski. Ciężko tez robić tu coś ciekawego, jeśli cały czas trzeba szukać łodzi….

Kategoria: GIBRALTAR

Maniek łapie jachtostopa!

Trzy i pół tygodnia spędziłem na Gibraltarze szukając jakiejś łódki płynącej na wyspy Kanaryjskie, ale nie mogę narzekać, że był to zmarnowany czas. W między czasie nawet załapałem pracę jednodniową (noszenie blatów po schodach 8funtów/godzinę), która wcale nie była tak…



Łapiemy pierwszy jachtostop

Nasz pobyt na Gibraltarze powoli staje się dla nas męczący. Trzy tygodnie siedzenia w jednym miejscu spowodowały naturalne popadanie w rutynę, czyli coś przed czym uciekaliśmy z Polski. Ciężko tez robić tu coś ciekawego, jeśli cały czas trzeba szukać łodzi….



Gibraltar przejęty!

W sobotę po południu zawitałem do Gibraltaru, ale szczęście dalej mnie nie opuszczało, bo zaraz po przekroczeniu granicy spotkałem Litwina, który nie miał co ze sobą zrobić i zaraz wziął mnie na przejażdżkę dookoła Gibraltaru. Wieczorem „chillując się” u niego…



Gibraltar – ogarniamy to!

Pod granicę hiszpańsko – gibraltarską docieramy wieczorem. Trwa 10 Narodowy Dzien Gibraltaru. Przed opuszczeniem Hiszpanii znajdujemy McDonald’s gdzie poznajemy Włocha o imieniu Leonardo. Podobnie jak my podróżuje autostopem i szuka łodzi do Ameryki Południowej. Jego celem jest Peru i praca…



Zaczynamy nowe życie

Zaległy wpis o tym jak dotarliśmy na Gibraltar: Budzik obudził mnie koło 6. Szybka kąpiel, prysznic, śniadanie, pożegnanie z rodziną i w drogę. Po przejściu kilkuset metrów na drodze zatrzymuje się auto i znajomy głos pyta czy mnie podwieźć. To…