Wenezuela

Wenezuela

Wenezuela jest krajem którego obawiamy się najbardziej. Informacje które znajdujemy w internecie, a także te przekazane przez innych ludzi budzą w nas coraz to więcej wątpliwości o słuszności odwiedzenia tego państwa. Jest to najniebezpieczniejszy kraj w Ameryce Południowej, który od…

Jachtostop do Azji – życie bezdomnego jachtostopowicza

Jachtostop do Azji – życie bezdomnego jachtostopowicza

Zmiana kontynentu jak zwykle w mojej głowie sprawia wrażenie jakbym wchodził w kolejny etap podróży. Zamiast autostopu przyszedł czas na jachtostop. Tym razem mamy już dużo większe doświadczenie i wiemy jak się za to zabrać od początku. Po pierwsze trzeba…

A zaczęło się to tak

A zaczęło się to tak

Tak jak obiecałem w poprzednim wpisie, chcę Wam opowiedzieć jak doszło do tego, że jedziemy w autostopową podróż dookoła świata. Zacznijmy od początku. Jest letnie słoneczne popołudnie lipca 2011 r. Jestem studentem drugiego roku Zarządzania i Inżynierii Produkcji na Politechnice…

Łapiemy pierwszy jachtostop

Łapiemy pierwszy jachtostop

Nasz pobyt na Gibraltarze powoli staje się dla nas męczący. Trzy tygodnie siedzenia w jednym miejscu spowodowały naturalne popadanie w rutynę, czyli coś przed czym uciekaliśmy z Polski. Ciężko tez robić tu coś ciekawego, jeśli cały czas trzeba szukać łodzi….

Markizy, część I

Markizy, część I

Odległość pomiędzy Galapagos, a Markizami jest ogromna. W naszym wypadku jest to dokładnie 3200 pokonanych mil morskich, których przepłynięcie zajmuje nam 24 i pół dnia, ze średnią prędkością 5,5 węzłów. Zamknięci na kilku metrach kwadratowych, w cztery osoby, bez większych…

Kategoria: <span>GIBRALTAR</span>

Maniek łapie jachtostopa!

Trzy i pół tygodnia spędziłem na Gibraltarze szukając jakiejś łódki płynącej na wyspy Kanaryjskie, ale nie mogę narzekać, że był to zmarnowany czas. W między czasie nawet załapałem pracę jednodniową (noszenie blatów po schodach 8funtów/godzinę), która wcale nie była tak…



Łapiemy pierwszy jachtostop

Nasz pobyt na Gibraltarze powoli staje się dla nas męczący. Trzy tygodnie siedzenia w jednym miejscu spowodowały naturalne popadanie w rutynę, czyli coś przed czym uciekaliśmy z Polski. Ciężko tez robić tu coś ciekawego, jeśli cały czas trzeba szukać łodzi….



Gibraltar przejęty!

W sobotę po południu zawitałem do Gibraltaru, ale szczęście dalej mnie nie opuszczało, bo zaraz po przekroczeniu granicy spotkałem Litwina, który nie miał co ze sobą zrobić i zaraz wziął mnie na przejażdżkę dookoła Gibraltaru. Wieczorem „chillując się” u niego…



Gibraltar – ogarniamy to!

Pod granicę hiszpańsko – gibraltarską docieramy wieczorem. Trwa 10 Narodowy Dzien Gibraltaru. Przed opuszczeniem Hiszpanii znajdujemy McDonald’s gdzie poznajemy Włocha o imieniu Leonardo. Podobnie jak my podróżuje autostopem i szuka łodzi do Ameryki Południowej. Jego celem jest Peru i praca…



Zaczynamy nowe życie

Zaległy wpis o tym jak dotarliśmy na Gibraltar: Budzik obudził mnie koło 6. Szybka kąpiel, prysznic, śniadanie, pożegnanie z rodziną i w drogę. Po przejściu kilkuset metrów na drodze zatrzymuje się auto i znajomy głos pyta czy mnie podwieźć. To…