Bariloche – kradzież, naziści i walka o życie

Bariloche – kradzież, naziści i walka o życie

Ze stolicy Urugwaju do Bariloche, do którego zmierzamy jest do pokonania dystans 2100 km. Mamy tam umówionego hosta, u którego możemy zostać tak długo jak tylko chcemy. Nie ukrywamy, że przez couchsurfing nieco się rozleniwiliśmy i staramy się jak najmniej czasu spędzać…

WITAMY!

WITAMY!

Witamy serdecznie wszystkich na naszej stronie internetowej poświęconej podróży autostopem dookoła świata. Będzie to opowieść o czwórce ludzi, którzy zdecydowali się rzucić wszystko dla spełnienia swoich marzeń. Ruszamy w ostatni weekend sierpnia (termometr i olek), natomiast druga para startuje pod…

Indonezja – wulkany na Jawie i walka o promostop na Sumatrze

Indonezja – wulkany na Jawie i walka o promostop na Sumatrze

Po Bali oraz Małych Wyspach Sundajskich przypływamy na wyspę Jawa. Zaczyna się powoli zmęczenie krajem, które osiąga apogeum na kolejnej wyspie Sumatra. Nie powstrzymuje nas to od osiągnięcia celu… Jawa Jawa jest trzynastą na świecie i piątą w Indonezji największą…

Wyspy Towarzystwa – część II – Bora Bora i pożegnanie z Polinezją

Wyspy Towarzystwa – część II – Bora Bora i pożegnanie z Polinezją

Moc “Mana” – mityczny koncept odziedziczony przez Polinezyjczyków od Ma’ohi, który opiera się na bogach i wielkich wojownikach z wielu lokalnych legend. „Maną” można określić podstawową prawdę życiową, siłę, moc, piękno, wspaniałość, potęgę, prestiż i wiele innych najlepszych cech, którymi…

Peru – część II

Peru – część II

Opuściliśmy tereny pustynne, przejechaliśmy przez Andy i dotarlismy do dżungli. Pierwsze miasto w którym zatrzymaliśmy się to Juanjui, a po trzech dniach spędzonych w tym mieście, wybieramy się do oddalonego o niewiele ponad 130km Tarapoto, w którym poznajemy Julia. Tarapoto…

Kategoria: MIEJSCA

Salvador w stanie Bahia

Naszą przygodę w Brazylii rozpoczynamy od załatwienia formalności związanych z przybyciem do tego kraju. Udajemy się całą załogą do specjalnego biura, w którym powinniśmy załatwić wszystkie papierkowe sprawy. Robimy pierwszy krok na nowym lądzie i szybko dociera do nas, że…



Życie na Kanarach 3

Żeglowanie z Gran Canarii na Teneryfę ze względu na duże fale nie należało do najłatwiejszych. Dziewczyna kapitana i szwedzi złapali chorobę morską, wymiotując co 15minut. Ja nie czułem się najlepiej schodząc pod pokład, ale siedząc na zewnątrz nie odczuwałem żadnych negatywnych skutków…



Życie na Kanarach 2

W ostatnim wpisie pisałem jak wygląda życie na małej wysepce La Graciosa i o tym jak śledziliśmy koncerty naszych ulubionych miejscowych muzyków na Lanzarote. Jeszcze tego samego dnia gdy o tym napisałem na naszym spocie namiotowym w okolicy pojawili się sąsiedzi….



Jachtostopem przez Atlantyk

Z samego rana w środę, 25-go listopada, udajemy się z żoną kapitana na ostatnie zakupy, głównie po owoce i napełnienie butli z gazem. Żegnamy się też z naszymi znajomymi żebrakami z Mindelo i robimy ostatnie poprawki na łodzi przed wyruszeniem…



Życie na Cape Verde

Zanim zaczniemy, na początek króciutki rys historyczny. Na Wyspy Zielonego Przylądka pierwsi Portugalczycy przybyli w połowie XV wieku. Od tego czasu Portugalia miała kontrolę nad tymi terenami, aż do roku 1975, kiedy to Cape Verde wraz z Guinea-Bissau odzyskały niepodległość….



Jachtostop na Wyspy Zielonego Przylądka

W tym roku 1 listopada jest dla nas naprawdę wyjątkowy. O 8 rano budzi nas łomotanie do drzwi naszego pokoju. Ze snu próbuje wyrwać nas kapitan, który właśnie ściągnął najnowszą prognozę pogody na najbliższe kilka dni. Ma dla nas wiadomość:…



Takie tam na Teneryfie ;)

Nikt nie przypuszczał, że ten na pozór krótki rejs okaże się dla nas taki ciężki. Płynąc na Teneryfę dostajemy silny wiatr wiejący prosto od czoła z prędkością 30 węzłów. Musimy nadrzucać spory dystans, gdyż żegluga pod wiatr jest praktycznie niemożliwa….



Życie na Kanarach

Minęły już prawie dwa tygodnie odkąd przypłynęliśmy na Kanary. Dalej podróżuję razem z Kasią i zamierzamy wspólnie dotrzeć do Ameryki Południowej. Pierwsze pięc dni na wyspach spędziliśmy na malutkiej wysepce Graciosa, którą opisałem po części w poprzednim wpisie. Czas tam…