Markizy, część II

Markizy, część II

Jest pierwsza w nocy, kapitan wchodzi do mojej kajuty – czas wstawać! Jest ciemno, ale ciepło. Tu zawsze jest ciepło, w końcu jestem w tropikach. Przecieram oczy i wychodzę na zewnątrz. Jestem zaspany…  Jeszcze 4 godziny temu mieszaliśmy tequilę z…

Bariloche – kradzież, naziści i walka o życie

Bariloche – kradzież, naziści i walka o życie

Ze stolicy Urugwaju do Bariloche, do którego zmierzamy jest do pokonania dystans 2100 km. Mamy tam umówionego hosta, u którego możemy zostać tak długo jak tylko chcemy. Nie ukrywamy, że przez couchsurfing nieco się rozleniwiliśmy i staramy się jak najmniej czasu spędzać…

Wymarzony jachtostop przez Atlantyk

Wymarzony jachtostop przez Atlantyk

Z Wysp Zielonego Przylądka jak z każdego innego miejsca wypływamy spóźnieni.  Jest już ciemno a my jesteśmy pomiędzy wyspami. Po oddaleniu się z zatoki na około milę sonda pokazująca głębokość zaczyna wariować. Najpierw pokazuje 5m… chwilę potem 4m… gdy na…

Wenezuela – 40 ciekawostek z socjalistycznego raju

Wenezuela – 40 ciekawostek z socjalistycznego raju

Z racji tego, że już jutro w Wenezueli odbędą się wybory prezydenckie i zapewne w mediach będziecie mogli usłyszeć więcej o kraju, który aktualnie znajduje się na skraju upadku, postanowiliśmy przygotować listę absurdów, które mamy nadzieję choć trochę przybliżą Wam…

Boskie Buenos, czyli tydzień w Buenos Aires

Boskie Buenos, czyli tydzień w Buenos Aires

Buenos Aires (w wolnym tłumaczeniu 'Pomyślnych Wiatrów’) nie jest nazwą adekwatną do przygód, które spotykają nas podczas podróży do tego miasta. Nasz kierowca, u którego mamy zaklepany transport do stolicy Argentyny musi zostać dwa dni dłużej na farmie, więc postanawiamy…

Tag: Markizy

Markizy, część II

Jest pierwsza w nocy, kapitan wchodzi do mojej kajuty – czas wstawać! Jest ciemno, ale ciepło. Tu zawsze jest ciepło, w końcu jestem w tropikach. Przecieram oczy i wychodzę na zewnątrz. Jestem zaspany…  Jeszcze 4 godziny temu mieszaliśmy tequilę z…



Markizy, część I

Odległość pomiędzy Galapagos, a Markizami jest ogromna. W naszym wypadku jest to dokładnie 3200 pokonanych mil morskich, których przepłynięcie zajmuje nam 24 i pół dnia, ze średnią prędkością 5,5 węzłów. Zamknięci na kilku metrach kwadratowych, w cztery osoby, bez większych…