Sylwester we Florianopolis

Sylwester we Florianopolis

Aby dostać się do Florianopolis, musimy najpierw wydostać sie z centrum na dobrą stację za Kurytybą. Z małą przerwą na przeczekanie deszczu maszerujemy dobre 14 km. Nieco wykończeni docieramy na dużą stację benzynową z self-servicem. Znając ceny na północy kraju…

Kolumbia – część II, Bogota

Kolumbia – część II, Bogota

Po udanej wycieczce do Wenezueli wracamy do naszej koleżanki Stefany w Cucucie, która obecnie przebywa w Europie, a dzięki nam odwiedzi wkrótce nawet Polskę. Wybieramy się z nią na lokalny festiwal w Chinacocie, gdzie świętujemy przyjazd do Kolumbii, a także…

Markizy, część II

Markizy, część II

Jest pierwsza w nocy, kapitan wchodzi do mojej kajuty – czas wstawać! Jest ciemno, ale ciepło. Tu zawsze jest ciepło, w końcu jestem w tropikach. Przecieram oczy i wychodzę na zewnątrz. Jestem zaspany…  Jeszcze 4 godziny temu mieszaliśmy tequilę z…

Malezja

Malezja

Do Malezji mam nastawienie bardzo neutralne. Jest to kraj przyjemny i bezpieczny. Jako turysta można się tutaj poczuć kompletnie swobodnie. Niestety nie ma zbyt wielu spektakularnych miejsc, ani szokujących różnic kulturowych (przynajmniej w porównaniu do takich krajów jak Indonezja). Wjeżdżamy…

Pierwsze wzmianki o ekipie ADŚ

Pierwsze wzmianki o ekipie ADŚ

Pożegnanie z rodziną, domem i życiem codziennym nie jest łatwe. Wszystkie codzienne wygody i strefa komfortu w której przebywamy jest doceniona, gdy ją tracimy. Dopiero w trudnych warunkach poznajemy siebie i to na co nas stać! To jest właśnie to co różni podróżnika…

Tag: Lanzarote

Życie na Kanarach 2

W ostatnim wpisie pisałem jak wygląda życie na małej wysepce La Graciosa i o tym jak śledziliśmy koncerty naszych ulubionych miejscowych muzyków na Lanzarote. Jeszcze tego samego dnia gdy o tym napisałem na naszym spocie namiotowym w okolicy pojawili się sąsiedzi….



Życie na Kanarach

Minęły już prawie dwa tygodnie odkąd przypłynęliśmy na Kanary. Dalej podróżuję razem z Kasią i zamierzamy wspólnie dotrzeć do Ameryki Południowej. Pierwsze pięc dni na wyspach spędziliśmy na malutkiej wysepce Graciosa, którą opisałem po części w poprzednim wpisie. Czas tam…